Sunday, May 20th

Ostania aktualizacja:06:42:14 PM GMT

Jesteś tutaj: Ścinawa Ścinawa 2010 Z życia Miasta Biuletyn Radnych Ścinawy czyli witaj w świecie zakłamania, hipokryzji i absurdu

Biuletyn Radnych Ścinawy czyli witaj w świecie zakłamania, hipokryzji i absurdu

Email Drukuj PDF

Wszechobecne zakłamanie, faworyzowanie swoich skandalicznych zachowań przy jednoczesnym pruderyjnym krytykowaniu osoby burmistrza to istny korowód absurdów – to fakty, niestety mało chlubne, ale taka ocena gazetki radnych to jedyne co przychodzi na myśl po tej lekturze.

Jan Tomasz Kotapka przymuszony przez SĄD do przeproszenia burmistrza za swoje wulgaryzmy pod jego adresem nie ma cywilnej odwagi podać reki na zgodę, mało tego sypie jak z rękawa wulgaryzmami pod adresem Wojewody Dolnośląskiego, bez żadnych zahamowań zrywa obwieszczenia urzędowe co zarejestrował monitoring, wzywa policję aby zamknąć usta rozmówcy, bo debata publiczna jest dla niego niewygodna. Jan Tomasz Kotapka nie popisał się przez ostatnie cztery lata pomysłami na Ścinawę, żadnej inicjatywy, żadnego działania społecznego, mało tego nie popisał się również jako rzecznik konsumencki, gdyż banalny problem z operatorem sieci komórkowej przerósł jego możliwości.

Za to popisał się donosami na burmistrza. Krzykliwe tytuły w Gazecie Wrocławskiej „Trzynastu radnych podpisał się pod doniesieniem na burmistrza”, „Polowanie na Holdenmajera”, „Polowanie na Burmistrza”, „Znaleźli haka na burmistrza” w fałszywym świetle nie tylko stawiały burmistrza, ale jak ośmieszały Ścinawę na cały Dolny Śląsk.

Aż strach się bać, co by było, gdyby Jan Tomasz Kotapka dostał więcej władzy. Skoro w błahych sprawach takich jak pozwolenie na wycinkę drzewa, czy zwykły obywatelski obowiązek odśnieżania chodnika przy własnej posesji, marzy mu się stanie ponad prawem, to do jakich niecnych czynów i celów wykorzysta swój urząd. Czy marzy mu się gnębienie oponentów politycznych tak jak gnębi burmistrza i jego rodzinę?

Nie życzę nikomu takiego człowieka na jego drodze życia, chyba, że ktoś chce zniszczyć drugiego człowieka, zdeptać jego godność.

Życzenia łask Bożych na następnie wylewanie wiadra pomówień i kłamstw, to przekroczenie wszelkich granic hipokryzji. Jak daleko jeszcze posunie się ten człowiek w swojej walce o władzę, kiesy nawet Bóg staje się tylko narzędziem w walce?